Fazy uzależnienia od alkoholu

30 sierpnia 2019

Faza Wstępna (okres picia towarzyskiego)

To ten okres, kiedy odkrywasz alkohol, uczysz się, jak działa. Pierwszy kontakt bywa czasami nieprzyjemny, ale szybko przekonasz się, że rausz po wypiciu niewielkiej porcji jest czymś przyjemnym, dowiadujesz się, ile możesz bezpiecznie wypić, tak, aby było Ci dobrze. W tym okresie alkohol jest tylko jedną z wielu przyjemności, które znasz. Potrafisz się doskonale bawić także bez niego, alkohol jest tylko przyjemnym dodatkiem do różnych sytuacji.

 

Faza Ostrzegawcza (początek uzależnienia)

Coś zmienia się w Twoim piciu i stosunku do alkoholu, zaczyna coraz więcej znaczyć. Zaczynasz sam szukać okazji do picia, a kiedy ich nie ma, potrafisz je stworzyć. Możesz wypić wyraźnie więcej niż kiedyś bez objawów picia, zaczynasz poganiać innych, bo Twoim zdaniem piją za wolno. Twoi znajomi to coraz częściej ludzie ostro pijący, w ich towarzystwie czujesz się dobrze, z nimi spędzasz większość swojego wolnego czasu.

Możesz już mieć pierwsze wyraźne kłopoty z powodu picia, ale to Cię nie powstrzymuje. Dobrze wiesz, jaki będzie stosunek działania wypitego przez Ciebie alkoholu, podoba Cię się taki stan, alkohol daje Ci wyraźną ulgę w sytuacjach trudnych, pełnych napięcia. Zaczynasz powoli rezygnować z tego, co robiłeś dotychczas (np. sport, praktyki religijne). Jeżeli nie towarzyszy temu alkohol zajęcia wydają Ci się nudne. Zdarza Ci się upić, ale pozwalasz sobie na to, kiedy masz wolny czas. Kiedy trzeba, potrafisz jeszcze przerwać picie, wyjść z dobrego przyjęcia, choć przychodzi Ci to wyraźnie z trudem. Może też zdarzyć się, że nie pamiętasz, co robiłeś po alkoholu i dowiadujesz się o tym od innych ludzi.

 

Faza Krytyczna (uzależnienie w pełni rozwinięte)

Zaczynasz się upijać, choć nie miałeś takiego pomysłu zaczynając picie. W związku z tym, że się upijasz, zaczynasz mieć coraz większe kłopoty, zawalasz pracę, terminy, nie jesteś w stanie dotrzymać tego, na co się umawiałeś z ludźmi i sobą. Coraz częściej Twoi bliscy mają zastrzeżenia do sposobu, w jaki pijesz. Ty sam szukasz wytłumaczenia i usprawiedliwienia dla tego, co się z Tobą dzieje. Często myślisz o piciu, coraz wyraźniej zauważasz, że zaczyna Cię do niego “ciągnąć”. Kiedy nie pijesz przez jakiś czas, jesteś rozdrażniony, napięty.

Przestajesz powoli zajmować się tym, co lubiłeś robić, a jeżeli już zajmujesz się, to sytuacjom tym towarzyszy alkohol (np. kupujesz książki, ale coraz rzadziej je czytasz, może jeszcze słuchasz ulubionej muzyki, ale nie na trzeźwo, może zdarzyć się tak, że wyjedziesz na ryby, zapominając wędek, ale z pewnością nie zapomnisz o butelce). To, że coraz częściej upijasz się niepokoi Cię tak mocno, że pojawiają się pomysły o ograniczeniu lub zatrzymaniu picia. Może trafiłeś do poradni, łykałeś Anticol lub zażyłeś Esperal.

Jednak po przerwach wracasz do picia, czujesz się mocny, masz przekonanie, że teraz będziesz pił ostrożnie, ale nie wychodzi Ci to — znów upijasz się lub przez picie zawalasz ważne dla Ciebie sprawy. Może już dawno temu odkryłeś zbawcze działanie “klina” lub leków uspokajających, ale teraz dopiero naprawdę zaczynasz go doceniać, bo kiedy przerywasz picie, czujesz się coraz gorzej, zaczynają się problemy ze snem, wymioty, zlewne poty. Może już odczuwasz po przepiciu wyraźny lęk lub wielkie rozdrażnienie, jesteś bardzo osłabiony, masz problemy ze skupieniem się. Na ogół poprzestaniesz na jednym dniu: “ostrego” picia, ale może zdarzyć się, że pijesz dzień po dniu przez kilka dni i nie bardzo możesz przestać. Pocieszasz się, że nie jest z Tobą tak zupełnie źle, bo przecież np. chodzisz do pracy. Może też być tak, że nie upijasz się do utraty nieprzytomności, ale codziennie musisz wypić swoją porcję alkoholu, bo bez tego nie potrafisz dobrze funkcjonować.

 

Faza Chroniczna (przewlekła — ostatnia faza uzależnienia)

Już nie jesteś w stanie zatrzymać picia. Dopóki nie pijesz, jeszcze jest dobrze, ale kiedy spróbujesz alkoholu, to jest ogromna szansa na to, że nie przestaniesz pić, jak długo wytrzyma organizm lub na ile starczy pieniędzy. Do tej pory, nawet kiedy piłeś przez kilka dni, byłeś w stanie opanować się tyle, aby choć przez kilka godzin stwarzać pozory pracy, czy zajmowania się domem. W ostateczności załatwiłeś dni wolne.

Teraz kiedy zaczynasz picie, przestaje się liczyć wszystko — ważny jest alkohol i tylko alkohol. Sprzedaż na niego najcenniejsze dla Ciebie rzeczy, porzucisz najlepszą pracę, dom staje się tylko miejscem do przespania, rodzina wyłącznie zawadą w piciu. Kiedyś zdarzyło się, że nie pamiętałeś, co robiłeś w okresie picia, teraz zdarza się to coraz częściej. W chwilach, kiedy nie pijesz, próbujesz odrabiać straty, zająć się domem, podjąć pracę, ale kiedy pojawia się okazja do picia — wszystko przestaje się liczyć. Pijąc w ten sposób, nie utrzymasz żadnej pracy. Także rodzina może mieć już zupełnie dość i jeżeli nie odeszła dotychczas, może odejść zaraz, bo nie da się już z Tobą żyć.

To, co dzieje się, kiedy przestajesz pić to koszmar, budzisz się w przepoconej pościeli, nie możesz spać — czasem po kilka dni, boisz się wyjść z domu, czy przejść przez ulicę. Może pojawić się padaczka albo “zwidy”, czy “głosy”. Lęk przed tym jest tak silny, że pijesz często już tylko ze strachu, przyjemność z picia skończyła się lata temu, to, co czujesz teraz to tylko ulga. Twój organizm zaczyna się psuć, już nie możesz wypić tyle, co kiedyś — dużo mniej alkoholu potrzeba Ci do upicia się. Może dokucza Ci wątroba, wysiada serce, wypadają zęby, może masz problemy z trzustką, żołądkiem? To już ostatnia faza uzależnienia — dalej jest tylko śmierć.

Posted in Artykuły
Zadzwoń